niedziela, 27 maja 2012

dla Martuni

"Drugie urodziny. Dziewczynka. Lubi misiaczki." Tyle mogłam sprecyzować. Zakupiony miś otrzymał ręcznie i samodzielnie wykonaną na szydełku sukienkę. Gwiazdki na niej to (na ile nie znam się na małych dziewczynkach) obowiązkowy akcent różowy, który ponoć w tym wieku ma szczególne znaczenie. Dla kolorystycznej ciągłości miś (misia?) usiadł na różowej łące- pierwszym małym "dekupażu" w moim życiu.
I jeszcze różyczka, bo jak urodziny, to musi być kwiatek :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj! Miło mi, że chcesz tu zostawić kilka słów. Dziękuję :)