niedziela, 26 sierpnia 2012

przekorne pudełko

Ślubne pudełko w wersji zabawkowo- wojskowej. Pomyślałam, że pociski nie będą przesadą... Mam nadzieję, że młodzi pomyślą tak samo... Jeśli nie- mam nadzieję, że dowiem się i będę mogła wyciągnąć wnioski na przyszłość :)

matematyczny anioł w wersji blue

To drugi kartkowy aniołek. Miał być niebieski. Jest jasnoniebieski. Na chrzest pewnego uroczego chłopca. Koperta z kalki technicznej. Haft matematyczny rządzi :)

buciki na ważny życiowy krok

Pudełko wg nowego wzoru. Bucików jeszcze nigdy nie było. Ostatecznie buciki zmieniły kolor na niebieski, ale misie na nich zostały. Może jeszcze kiedyś będę miała możliwość zrobienia kolejnych papierowych bucików? Spodobały mi się... :)

harcerski exploding box

Narodziny dziecka. Następnego pokolenia harcerskiej braci. Pierwotnie miał w pudełko stanąć namiot. Okazało się jednak, że w 1dm3 nie będzie to wyglądało tak, jakbym chciała. Drugim pomysłem był wózek. Ale wózek w kolorach maskujących, skoro Mała ma od najmłodszych lat zaprawiać się w harcerskim życiu :) Lilijka była wskazówką, z której chętnie skorzystałam.

urodzinowa kartka z misiem

Dla uroczej małej damy z okazji drugich urodzin powstała kartka. Z misiem. Wykorzystałam kalkę techniczną. Na "lewej" stronie najpierw narysowałam kontury, które potem wypełniły kolorowe kredki.

sobota, 25 sierpnia 2012

piątek, 24 sierpnia 2012

Chrzest Małgosi

Tym razem z okazji Chrztu Świętego powstała kartka. Z aniołkiem. Wykonana tak jak mój ostatni obraz techniką haftu matematycznego. Już wiem, że się aniołek spodobał. Do takiej kartki (wymiary 13x13) idealnie pasuje ręcznie zrobiona prosta koperta z kalki technicznej.

pożegnanie koleżanki

Rzadko zdarza się okazja, aby pudełko powstawało z okazji pożegnań. To dobrze oczywiście. To pudełko stworzone zostało dla koleżanki, która awansowała więc okazja zarówno wesoła jak i smutna :)

i po urlopie

Wyczekany, wymarzony... i minął jak błyskawica. Szkoda. Ale cudnie było. Mimo, że woda w naszym Bałtyku niezmiennie zimna i że burze nas nawiedzały- było rewelacyjne...

środa, 15 sierpnia 2012

ciąg dalszy roboty nieszewca :)

 
Jeszcze jeden obraz zrobiłam. Znów na nasze cele.
Dłuuugo go robiłam i z efektu jestem bardzo zadowolona. Bardzo. W głowie był od dawna. W realizacji od miesiąca! Straszne! Razem z ramą ma wymiary 55cm x 45cm. Wpadłam w samozachwyt :)
Swoją drogą to dziwne, jak kilka lat temu przez półtora roku wyszywałam haftem krzyżykowym obraz a teraz miesiąc realizacji wydaje się strasznie długim okresem. Czyżby świat tak przyspieszył? Czy to może objawy starzenia się :) :)

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

zaległości nadrabiam (3/3)

Jeszcze jedno pudełko. Także ślubne, ale mniej "na poważnie". Pomyślałam sobie, że taka miniporcelana w box'ie spełni swoją rolę. Żałuję tylko, że musiałam ją przytwierdzić na stałe :(
Gdy się pudełko znudzi a na świecie może pojawi się Młoda Dama, zawsze będzie można odciąć, wyczyścić i zabawka będzie jak ulał :)
Ps. Pudełko ma "standardowe" wymiary 10x10x10cm

zaległości nadrabiam (2/3)

Chrzest Święty to w naszej kulturze zwykle pierwsza poważna uroczystość w życiu młodego człowieczka. Ten Mały Dżentelmen ma już gotowe zaproszenia na swój chrzest...

zaległości nadrabiam (1/3)

Udało się. Net postawiony. Latorośl smacznie śpi. Czas nadrabiania zaległości w blogowaniu nastał :)
Poniższe pudełko powstało jako pierwsze po dość długiej przerwie. Może dlatego, gdy je robiłam zastanawiałam się, jak czuje się Młoda Para, która w gąszczu białych i ecru telegramów znajduje moje pudełko... Czy im się podoba? Czy wywoła uśmiech? Czy zostawią je sobie na półce lub w pudełku z pamiątkami, czy też wyrzucą, jak inne telegramy...? hmmm...


czwartek, 9 sierpnia 2012

chwalenia się nie będzie

Kolejne pudełko popełnione. Niestety problemy z netem nie pozwalają na pochwalenie się tworami własnych rąk... Ech życie... Może jutro się uda :)

środa, 8 sierpnia 2012

lato...

Znów czas na usprawiedliwienia i zapowiedzi. Lato, jak każdy wie rządzi się swoimi prawami. Nie ma co udawać, że tak nie jest. Wynikiem tego są w tym tygodniu wyprane firanki, umyte okna i auto zamiast pochwalenia się w tym miejscu zdjęciami ostatnich moich robótek. Obiecuję solennie jutro wieczorem (jeśli tylko Latorośl pozwoli) zaprezentować zdjęcia pudełka ślubnego oraz zaproszeń na chrzest, jakie w ostatnim czasie popełniłam. Obiecuję :)
I pamiętajcie, że jutro czwartek. A czwartek, to taki mały piątek. Potem już tylko weekend!