piątek, 24 sierpnia 2012

i po urlopie

Wyczekany, wymarzony... i minął jak błyskawica. Szkoda. Ale cudnie było. Mimo, że woda w naszym Bałtyku niezmiennie zimna i że burze nas nawiedzały- było rewelacyjne...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj! Miło mi, że chcesz tu zostawić kilka słów. Dziękuję :)