sobota, 24 listopada 2012

magnesy i inne takie

Miałam w czwartek pokazać granatową bombkę a tym czasem w sobotę prezentuję mój pierwszy decoupage. Tak to jest z planowaniem. Fajnie plany robić i mieć, ale czasem dnie tak się układają, że trzeba o owych planach możliwie szybko zapomnieć i skupić się na chwilowych potrzebach "życia i śmierci". Skupiłam się zatem. Na sprzątaniu, przemieszczaniu, gotowaniu i innych jakże zajmujących "-aniach". W ten to sposób dopiero przed momentem do netu zasiadłam. Stwierdziłam tym samym, że skoro bombki już były (choć w innym wydaniu kolorystycznym), to potrzebna jest mała odmiana. Z tego też powodu pojawił się decoupage. Znawczynie tematu mnie zapewne wyśmieją, ale włożyłam w niego wiele czasu i cierpliwości. Lakierowałam może z 15 razy aby naprawić błędy w wycinaniu i naklejaniu :) Oto moje świąteczne magnesy na lodówkę! Tadaaa!

I pamiętajcie Drodzy Odwiedzający. Święta powinny być czasem odpoczynku i bycia z bliskimi i naprawdę nie ma większego znaczenia, czy dom i potrawy będą perfekcyjne! Niech będą Wasze. Bez przedświątecznej nerwówki i szaleństwa prezentowego. A o swoich bliskich i dalszych pamiętajcie może już dziś.  Może trzebaby komuś pomóc w myciu okien czy noszeniu drewna? Przecież znajdziecie na taką pomoc chwilę w swoim jakże zagonionym życiu. W ten sposób święta będą u Was gościć O WIELE CZĘŚCIEJ niż dwa razy do roku :)
Ściskam Was serdecznie. ifona.

 
 

6 komentarzy:

Witaj! Miło mi, że chcesz tu zostawić kilka słów. Dziękuję :)