środa, 13 marca 2013

kubkowe ostatki

Tym razem pochwalę się Wam kubkami. Właściwie kubkami w kubraczkach. Pewien kolega podsunął mi myśl, że błędnie zakładam, że takie oto przedmioty przydatne są wyłącznie zimą. Przydają się też w porze cieplejszej (wiem, -6 za oknem :D)! Idealnie chronią napój w środku przed ogrzaniem temperaturą dłoni... Racja to!
Z tych kubków kubraczki można oczywiście zdejmować, żeby usprawnić mycie. Kubki są duże, nowe a ocieplacze wyprane po zrobieniu (dwa mi się sfilcowały czyt. skurczyły) i z innej włóczki ponownie robić musiałam :). Ktoś chętny? Zapraszam do korespondencji lub na artillo.










Pozdrawiam Was serdecznie. Uciekam, bo trudny dziś dzień był dla mnie. I cieszmy się nowym papieżem. Niech ma odwagę postępować właściwie i sprawiedliwie :)

7 komentarzy:

  1. Slicznie wszystkie kubeczki sie prezentuja :) Taki ten nowy papiez mily sie wydaje :) ii tak niech ma odwage postepowac wlasciwie i sprawiedliwie :) Suuper to ujelas :) Wypoczynku Ci zycze :) Buuziaczki

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne sa Twoje prace:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne, do tego te guziory;)) uwielbiam;))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. To żółciutkie jest super - w sam raz na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochane, odpowiadając Wam wspólnie- SKRZYDEŁ MI DODAJECIE! Dziękuję Wam za każde słówko jakie tu zostawiłyście. U nas dziś w końcu wiosna, więc i Wam wiosny w sercach życzę :)

      Usuń

Witaj! Miło mi, że chcesz tu zostawić kilka słów. Dziękuję :)