sobota, 13 kwietnia 2013

przemyślenia

Dziś na spokojnie i bez pośpiechu. Dziękuję Wam, że jesteście. Że piszecie i oceniacie :) Ostatnie dwa tygodnie miałam delikatnie rzecz ujmując- wycięte z życiorysu, więc tym bardziej cieszę się, że swoje ślady tu zostawiłyście :)
Zastanawialiście się może kiedyś gdzie w sprawach zawodowych jest Wasza granica poczucia obowiązku i odpowiedzialności? Ja się właśnie nad tym głowię. Przecież nie można starać się ponad własne siły, prawda? Stres motywuje do działania. I owszem. Ale przecież gdy przekracza się subtelną niewidoczną jego granicę - wyniszcza, demotywuje i siły odbiera. Głowię się, głowię i ciekawe co z tych rozważań wyniknie... Tak czy inaczej- dziś mam pierwszy dzień odpoczynku czym z niekłamaną przyjemnością się chwalę! Przepraszam Was, za milczenie, nieodbieranie poczty, nieodpowiadanie na maile i komentarze. Postaram się już do takich sytuacji nie doprowadzać :)

Tym czasem pochwalę się Wam kolejną wycinankową robótką, jaka popełniona została jeszcze przed świętami. To napis MyHome wycięty z płyty. Wisi na rafii, ale świetnie prezentuje się też w wersji bez dziurek zamocowana na minigwoździkach.



Trzymajcie się ciepło i korzystajcie z wiosny! My dziś mogliśmy w końcu cieszyć się tą porą roku, bo choć przekropnie było, to już dość wyraźnie widać było, że zima spać idzie. A nasz Pan Słowik- ach! Od wczoraj wieczorami takie trele urządza, że aż żal do domu wchodzić!
Pozdrawiam serdecznie. if.

12 komentarzy:

  1. napis cudny pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieje ,ze dzis caaly dzien odpoczywalas :) Dziekuje Ci za przemile odwiedzinki u mnie :) I najwazniejsze Ciesze sie ,ze wkoncu jestes :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  3. sliczny napis!Pozdrawiam i mam nadzieję,że odpoczęłaś:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpoczywam na całego! Dziękuję :)

      Usuń
  4. Chciałam spytać, czym się tnie taką płytę i skąd się płytę bierze?

    A w kwestii poświęcania się pracy, to od kilku miesięcy obserwuje w najbliższej rodzinie żniwa tego. Moja mama i mój mąż ciężko odchorowują stresy, przy czym mąż ciężej, bo leczy wrzody. Przyjaciel jeden dzień weekendu poświęca pracy w domu żeby nie wyjść na powolnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płytę kupić można w marketach budowlanych. A czym się tnie? Jeśli chcesz spróbować - najlepiej zacząć od ręcznej wyrzynarki. Gdy zabawa Ci się spodoba- można przejść na bardziej zaawansowany sprzęt (czyt. większy, stabilniejszy, dokładniejszy, droższy).
      Cytrynna, właśnie takie stany obserwowane dookoła mnie niepokoją. Czy to domena naszych czasów? Czy pęd w tę stronę ma sens?

      Usuń
    2. Nie wiem, miałam nadzieję, że jesteśmy mimo mnogości odosobnionym przypadkiem. U nas akurat presja nie była kwestią napięcia w pracy, tylko totalnej presji czasowej bez gwarancji że się uda. Udąło się zupełnie co innego niż rozpatrywaliśmy i jest (byłoby) dobrze, gdyby nie te wrzody. Mama jednak jest juz bardziej klasycznym przypadkiem- firma, w której pracuje od prawie 20 lat (duza "panstwowa" firma) się reorganizuje i stopniowo degraduje pracowników by wkrótce zaoferowac im telepracę lub zwolnienie. A dookoła słyszymy, że kiedyś to było inaczej, pracowało się w swoim tempie, a gdy było się chorym to szło się do domu chorować. Nie wiem czy tak było naprawdę, czy to tylko nostalgia osób starszych za dawnymi czasami, ale ja tez nostalgizuję i też mam wrażenie, ze kiedyś zajęć było mniej. A może to lepsza organizacja czasu?

      Usuń
    3. Cytrynna, pamiętam "tamte" czasy, bo choć byłam dzieciakiem, to znów takim małym. Wiem, że ludzie mieli pewność pracy, zarobków i jutra. Teraz tego nie ma. Kiedyś wracało się do domu o 14tej czy 15tej. Teraz niezależnie o której dzień rozpoczynasz zwykle nie wracasz wcześniej niż po 16tej. Ale wiem też, że "Alternatywy4" czy "Miś" to nie komedie wyssane z palca i chyba z tego powodu wolę "nasze" czasy. Teraz chyba więcej chcemy i możemy. Żyjemy dynamiczniej. Wyobrażasz sobie, że jak Twoja mama mogłabyś pracować 20 lat w jednej firmie? Ja nie :(

      Usuń
  5. Zapomnialam ostatnio dodac ,ze napis baardzo mi sie spodobal :) Zapraszam Cie do mnie po przepis :):) i po wyroznienie :):) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha już zaglądam! Ale, że pyszny przepis podpięłaś- to już wiem, bo dziś jadłam :)

      Usuń

Witaj! Miło mi, że chcesz tu zostawić kilka słów. Dziękuję :)