wtorek, 16 lipca 2013

nadal koniec roku

Na koniec roku szkolnego oprócz exploding box'ów powstawały też kartki. Takie jak poniżej. Każda indywidualna. Bo i każdy z nauczycieli jest wyjątkowy, prawda? Przy tej okazji wzięło mnie na wspominki o moich własnych nauczycielach. I wiecie, najmilej myślę o tych, którzy najwięcej wymagali najwięcej dając od siebie... O panu od geografii- dzięki któremu mapę świata miałam w małym paluszku, pani od polskiego- która pokazała nam, że zawsze można mieć własne zdanie jeśli tylko umie się je obronić, panu od algebry- który nigdy nie wymagał nic więcej niż nam przekazał i przy którym podręczniki nie były potrzebne... A Ci, których najbardziej się wtedy lubiło? Hmmm... Też uczyli :)


6 komentarzy:

  1. Po latach bardziej cenię swoich Nauczycieli , Profesorów.... Twój post przypomniał mi jeszcze dobitniej o tym , za co? Z łezką w oku...:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest "co" wspominać, prawda? Szkoda, że tak wielu nauczycieli zapomina, jak wielką odpowiedzialność niosą na swoich barkach :( Miłego wieczorku!

      Usuń
  2. Sliczne karteczki :) Milo jest powspominac nauczycieli i tych wiecej wymagajacych i tych mniej :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś! Cieszę się, że tak wiernie do mnie zaglądasz! Dziś jeszcze do Ciebie się wybieram, choć już doszły mnie słuchy, co tam znajdę :) :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i odwiedziny :)

      Usuń

Witaj! Miło mi, że chcesz tu zostawić kilka słów. Dziękuję :)