środa, 27 listopada 2013

papierowa wiklina

Wydawało mi się, że już go Wam pokazywałam. Pierwszy bukiet z papierowej wikliny. Dłuuugo trwało jego wykonywanie. Tak to już bywa z pierwszymi razami :) 







A teraz z zupełnie innej beczki:
1. Tradycyjnie już- DZIĘKUJĘ ZA NOWE ODWIEDZINY I OBSERWACJE! Będzie mi szczególnie miło, jeśli zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza :)
2. Jak zapewne niektórzy z Was już wiedzą- Kolorowe kąty kończą wraz z końcem listopada swoją działalność przy Czarnkowskiej. Bardzo nad tym ubolewam. Życzę jednak p. Emilii, aby znalazła nowe miejsce/ sposób/ pomysł na dzielenie się owocami pracy swoich rączek :) Z tego co wiem, wstępna koncepcja już jest, więc 3mam kciuki :) :)
3. Biorę się za swoje sklepiki. Robótek sporo wykonanych i zamiast się Wam prezentować- w kartonie leżą. Obiecuję systematycznie (najlepiej do końca tygodnia) wrzucić je na Artillo a potem może i na Agrafkę się uda. Linki standardowo widoczne z lewej strony.
4. Pozdrawiam Was BARDZO serdecznie. 3majcie się ciepło i nie poddawajcie się przedświątecznemu szaleństwu! PA!

4 komentarze:

  1. Podziwiam cierpliwość do papierowej wikliny, bo wydaję mi się to bardzo czasochłonne :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczne róże! Bardzo ładnie wyglądają w tym wiklinowym rożku .

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Miło mi, że chcesz tu zostawić kilka słów. Dziękuję :)