poniedziałek, 27 stycznia 2014

dla koleżanki

Witajcie zapracowane duszyczki w ten zimny wieczór. No, może już nie tak zimny jak jeszcze dwa dniu temu ale jednak zimny :)
Dziękuję za komentarze, wiadomości. Witam też nieustająco przybywające osóbki. Oznacza to, że moja pisanina ma sens. I zaglądajcie tu proszę nadal.
Jak już pisałam Kasi planuję w najbliższym czasie rozdawajkę. Będzie to pierwsza u mnie tego typu zabawa, więc tym większym strachem mnie napawa. Pamiętam obawy Aguśki przed jej pierwszym candy. Rozumiem je dopiero teraz :)

Przechodząc do robótek- dawno żadnego boksika Wam nie pokazywałam. Jakoś tak się złożyło, że galeria zdjęć nie może doczekać się publikacji :) Pudełko poniższe powstało z okazji pożegnania wspomnianej w temacie koleżanki. Żyjemy w czasach, gdy udaje się jeszcze przechodzić na emeryturę - tak, tak, nas to już nie dotyczy haha. Po ciężkiej pracy odpoczynek się należy, więc i leżak, i piasek... o... drinka zapomniałam :( ale na pocieszenie mogę dodać, że piasek, to nasz prawdziwy nadbałtycki!




7 komentarzy:

  1. Super, widzę minę obdarowanej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieść niesie, że była zaskoczona tym bardziej, że dołączyłam nieco piasku do dodania w ostatniej chwili - dla wzmocnienia efektu :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Jest super! Z niecierpliwością czekam na candy ;) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz będę Was znów głównie pudełkami przez jakiś zanudzała :) dziękuję

      Usuń
  3. :):) To prawda pierwsze Candy to taki maly stresik hihi :):) Ale zobaczysz bedzie fajna zabawa ,wiec niczym sie nie martw :) Pudeleczko Suuper :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za słowa pocieszenia, ale nie działają :( Dojrzewam i dojrzewam... 14lutego dwa latka blogowi stukną i do tej pory żadnego candy nie było... to chyba dość karygodne :( Postawiłam sobie deadline- do końca tygodnia, więc już dużo czasu mi nie zostało :) dzięki!

      Usuń
  4. to teraz ja odwiedziłam Ciebie
    też jeszcze nie robiłam candy, nie przejmuj się
    w lipcu tego roku miną trzy lata, cóż :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Miło mi, że chcesz tu zostawić kilka słów. Dziękuję :)