niedziela, 16 marca 2014

proszę Państwa...

Proszę Państwa oto konik i miś. Są one bardzo grzeczne dziś. Chętnie Państwu łapki podadzą... No tak, konik łapek nie ma... :( Trudno. Pozostaje tylko popatrzeć sobie na nie... W sklepie już swojego nowego domu szukają. I chyba skłaniam się coraz bardziej w tę stronę robótkowych działań. Wycinanie z drewna, płyty, sklejki i późniejsza "obróbka" wycinanek to za każdym razem niesamowite wyzwanie. Żadnych komputerów, wszystko ręcznie, powoli, suuuper :)





A z zupełnie innej beczki- pamiętacie post z misiem? Doczekał się etapu nr 2! Jest czyściutki i pachnący. Jeśli kiedyś zdecydujecie się na odnowę swojego misia- pamiętajcie, aby do prania użyć woreczka- najlepiej takiego z siatki. Naszego misia nie dało się w 100% oczyścić z wypełnienia, które stanowczo musiało już zostać wymienione. Woreczek skutecznie ochronił pralkę i jej filtry przed wspomnianymi resztkami.




Teraz mobilizuję się do etapu 3 - wypełniania... Będzie się działo. Relacja foto niebawem. Miłej nocy Wam życzę z małą ilością wiatru, wyłączeń prądu i opadów. 3majcie się ciepło!

2 komentarze:

  1. Sliczny misio jak i konik :):) A misiu fajnie ,ze dajesz mu druga szanse :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aguś, dziękuję i pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Miło mi, że chcesz tu zostawić kilka słów. Dziękuję :)