sobota, 17 maja 2014

miało być inaczej

Zacznę tak, jak miało być.
Dziś pokażę Wam kartki, jakie powstały w (nie)ostatnim czasie. Jest ich sporo, więc dzisiejszy post w formie galerii. Proszę bardzo:


ta kartka powstała w spółdzielni. nasz przedszkolak dzielnie pomagał przy wycinaniu i samodzielnie przyklejał kwiatki.





I uwierzcie bądź nie, ale to nie są wszystkie kartki, jakie czekają na publikację! Cały czas odkopuję się z zaległości.

A teraz wyjaśnienie tematu. W tym miejscu miał nastąpić koniec posta. Post miał być opublikowany dwa dni temu. Miał być wyłącznie o kartkach. Taki był plan. Tym czasem najpierw w naszym domku dla ptaków zamieszkały wróble. Dość późno go powiesiliśmy niestety, choć to wcale nie znaczy, że wróble mi się nie podobają. Wystarcza mi, że mamy blisko siebie kilka słowików, które skutecznie umilają nam wieczory. Potem tzn. wczoraj ok. 21ej pojawiła się tęcza. I to nie taka zwyczajna. Tylko porządna! Od ziemi do ziemi. Z odbiciem lustrzanym powyżej. Było co podziwiać. Żałowałam tylko, że w kadr cała się nikomu nie mieściła.
I wiem, że zapewne o tym wiecie, ale dziękuję, że do mnie zaglądacie. Że tu jesteście mimo, że ja jestem tu tak rzadko :)

czwartek, 8 maja 2014

pudełka

Ależ ten czas leci! Niesamowicie! I w dodatku wpadam tylko na moment. Chcę Wam pokazać 3 pudełka. Oglądajcie, jeśli się Wam spodobają- czerpcie inspiracje. Niech wywołują uśmiechu na buziach obdarowanych :)

Nr 1. z okazji ślubu. Ptaszki były brokatowe, gdy je kupowałam. W kolorach natury bardziej mi się podobają :)


Nr 2. z okazji imienin. Co powinno się znaleźć w pudełku dla p. doktor? Pamiętacie bańki? Takie tradycyjne, szklane. Ja taką znalazłam :)


 Nr 3. z okazji pierwszych urodzin. To chyba misie najbardziej podobają się roczniaczkom, prawda? :)

 
I pewnie już wiecie. Jesteśmy w finale Eurowizji! Suuuuper! Cieszę się niesamowicie, bo na My Słowianie postawiłam dużo wcześniej niż stacje radiowe i tv. Trzeba się szykować na sobotnie głosowanie :)
Mam nadzieję, że teraz, sukcesywnie uda mi się nieco nadrobić zaległości blogowe. Dziękuję, że mimo mojego zapracowania zaglądacie tu, i że wszędzie Was przybywa :)