wtorek, 25 października 2016

skarbonka

Otrzymałam od pewnego mężczyzny zamówienie na skarbonkę. Dane były takie: ma być z butelki po alkoholu i z przeznaczeniem na 2ki. Wyjęłam moją miniszlifierkę, odpowiednie końcówki do tejże, okulary ochronne i ruszyłam z pracą. Materiał w postaci butelki po Jim Beam'ie okazał się bardzo wdzięczny. Skarbonka dla faceta jak znalazł. I nie ma innego sposobu na wyjęcie zebranych monet jak rozbicie flaszki ;)




poniedziałek, 24 października 2016

organizacja

Czasami jest tak, że ktoś wpada na pomysł, który wydaje się w założonym terminie nie do zrealizowania. A potem wszystko układa się pomyślnie i pomysł zaczyna być zadaniem do zrealizowania. Tak było z tą skrzynką. Zobaczcie co powstało z szybkiego nieplanowanego działania. Przeznaczona jest na sztućce jednorazowe. Dla kogo, chyba nie muszę pisać :) Ta została finalnie polakierowana, ale mam już plan na kolejną, tym razem delikatnie pobieloną... Miłego dnia!






czwartek, 20 października 2016

stół do masażu

Łóżko do masażu zrobione. W wersji mikro, bo na potrzeby sesji zdjęciowej. Wymyślenie i obmyślenie tematu kilka dni zajęło, ale efekt ostateczny się Pani Fotograf spodobał. Zobaczymy jaki będzie efekt :)



poniedziałek, 17 października 2016

jesienna poducha

Dziś szaro i buro za oknem, więc na poprawę humoru powstała poduszka. Jesienna ale pogodniejsza niż aura. Tkanina z Ikea to jakość gwarantowana. Z pewnością będzie na niej wygodnie na kanapie sączyć kawę lub kakao :)


poniedziałek, 10 października 2016

namiotowe warsztaty

Korzystając z okazji, że miały do nas przypłynąć dzieciaki, pokusiłam się o warsztaty. Żeby dorośli mogli sobie troszkę odpocząć, mali goście otrzymali upominki w mało pogodnych torbach. Ich zadaniem było te torby zakolorować, zamalować. Jednym słowem- rozweselić. A potem było bieganie, skakanie i kiełbasek w ognisku smażenie :)












wtorek, 4 października 2016

deszcz serc

Po weekendzie i wczorajszym strajku dziś powstała kolejna poduszka. Tym razem z serduszkami. Serc jest kilka. Do serca przypadła mi tkanina w kratkę, jaka znacie już z kota i kotwicy.
Nie wiem dlaczego, ale te serca kojarzą mi się z deszczem. Hmmm... Chyba dopada mnie jesienna zaduma :)