środa, 28 grudnia 2016

prezenty

Tak się złożyło, że przedmioty jakie u mnie powstawały tuż przed świętami miały prezentowy charakter. Dziwna sprawa, prawda? ;) Mogę zacząć je jednak dziś prezentować. Pierwszy Anioł. Anioł Stróż. Licho ma na imię. Obowiązkowe atrybuty: ścierka w dłoni, papucie z pomponami, t-shirt, dziecięca uśmiechnięta buzia, włosy w nieładzie i uczulenie na pierze co skutkuje poskubanymi skrzydłami. To był pierwszy samodzielnie wykonany przeze mnie anioł a Zamawiająca i Obdarowana uważają, że mi się udało. Choć drżenie serca było niesamowite, bo stworzyć 53cm anielskiego bytu nie było lekko. Wniosek jest jeden- "Dożywocie" Marty Kisiel to punkt pierwszy na mojej liście lektur na rok 2017 :)




 

piątek, 23 grudnia 2016

świątecznie

W tę wigilię wigilii życzę Wam miłych i zupełnie normalnych świąt. Aby były takie jak być powinny. Nasze. Własne. Prywatne. Iwona.

piątek, 16 grudnia 2016

wysyp wilków?

To miały być wilczki. Zmiana tkaniny spowodowała, że wilcze, to może uszy pozostały ;) To było póki co moje największe zamówienie. Gwiazdor je złożył. Sztuk 50 do przygotowania. Dziś kończyłam. Dzień później, niż zakładałam, ale się udało. W projekcie nie było o tym mowy,a le moja wersja tej przytulanki zyskała kieszeń da skarby. Póki co znalazły się w niej cukierki. Dzwoneczki to wartość dodana. Dzieci je lubią chyba niezależnie od wieku :)


A tu już wrzucone w torby. Wiecie jak to jest dostarczać upominki w obecności dzieci ;) Torby zakupowe nie wzbudziły ciekawości. Tylko ruszać nimi nie mogłam, bo wszystkie dzwoneczki natychmiast się odzywały.



środa, 14 grudnia 2016

jeszcze święta

Ogłoszenie drobne: mam jeszcze kilka choinek. Wymiary 80cm, 63cm i 33cm. Ktoś chętny? Wszystkie możecie zobaczyć gdy do mnie wpadniecie lub w sklepiku: http://pl.dawanda.com/shop/IfGift/3666439-Boze-Narodzenie. Zapraszam!







 




poniedziałek, 12 grudnia 2016

szara rzeczywistość?

W ubiegłym tygodniu na moim Facebooku przeprowadziłam głosowanie. Czytelnicy wybierali wzór do wypalenia na skrzynce. Definitywnie wygrał jeden wzór, ale ja postanowiłam wypalić aż trzy. Popatrzcie co powstało. Wszystkie gotowe, świeże i szukają nowego domu. Pierwsze dwa wypalone na pobielonych skrzynkach. Ostatnia z wygranym wzorem została wypalona na skrzynce surowej i zabezpieczona delikatną warstwą lakieru. Wszystkie skrzynki są puste w środku, nie posiadają przegródek, więc można je wykorzystać na milion sposobów: do herbaty, do przypraw, na wspominki i zdjęcia, na przybory do pisania lub do szycia, na upominek na chrzciny, narodziny, ślub, imieniny. Wybór ogranicza wyłącznie fantazja właściciela, bo wypalić mogę prawie wszystko :)







A jak po jarmarku? Było prześwietnie. Obornicki rynek wypełniły ozdoby świąteczne, choinki, pyszne dania, słodycze, kolędy i dzwonki. Były bańki mydlane, szczudlarze, alpaki i mikołaje. Aż szkoda, że takie wydarzenie odbywa się raz do roku. Dziękujemy wszystkim, którzy nas odwiedzili mimo strug deszczu płynących z nieba. Bardzo miło było się z Wami spotkać :)


środa, 7 grudnia 2016

Wielki Jarmark

Dzisiejszy dzień był dłuuugi. Bardzo długi... Plan wykonany w 90% uznać należy za bardzo satysfakcjonujący. Niech zapowiedzią sesji, jaką zaprezentuję niebawem będzie to zdjęcie. Idą Święta. Jarmark na obornickim Rynku już w niedzielę! Szukajcie nas! Zapraszamy!



poniedziałek, 5 grudnia 2016

świece z logo

Co powiecie na takie gadżety/ upominki? Świąteczne świece z logo imprezy. 34 sztuki wykonałam a że impreza odbywała się w ostatni weekend, to się już pochwalić mogę :)




piątek, 2 grudnia 2016

DIY: garaż dla hot wheels'ów

Macie w domu resoraki? Hotwheelsy? My mamy. Dzieci je lubią, bo kolorowe i zbierać można. Rodzice lubią, bo stosunkowo niedużo kosztują i metalowe są. U nas były wszędzie. Przyszedł moment, że powiedziałam basta! Zapadła decyzja. Autka muszą mieć garaż a właściwie domek. I to taki, który 1. będzie tani, 2. zawiśnie na ścianie, bo miejsca na kolejne pudła i pojemniki brak ;) I tym to sposobem mogę się z Wami podzielić kursem na garaż dla hot wheels'ów. Proszę bardzo DIY start!

Potrzebne:
- wieczko od kartonu np. po butach- to będzie główna bryła naszego domu, musi mieć min. 4cm głębokości (szerokość autek).
- paski tektury- na szkielet wewnętrzny
- farba akrylowa- będziemy nią malować całą konstrukcję po zakończeniu klejenia
- czerwona tektura falista na dach
- biały papier 
- 2 mocowania do zawieszania obrazków
- klej na gorąco
- klej do papieru, może być wikol
- nożyczki/ nożyk
- linijka
- ołówek 

Czas na wykonanie: ok. 2 godzin

Tyle aut udało się znaleźć. Oczywiście to nie były wszystkie. Cały czas znajdują się kolejne ;)

Dzielimy wnętrze wieczka na odcinki równe długości (D) i wysokości (W) autek. Tekturę przycinamy na paski równe D+W+D+W i zaginamy. Jeśli np. chcecie mieć parkingi o długości 8cm i wysokości 4cm tekturę przycinacie na paski o długości 24cm i szerokości 4cm (tyle cm ile głębokości ma Wasze pudełko). Zagnijcie wszystkie "ścianki" tektury czyli pojedynczego miejsca parkingowego i kolejno klejem na gorąco wklejajcie je do wnętrza wieczka. Nie przejmujcie się, że na początku wszystko wygląda niestabilnie. Gdy wypełnicie całe pudełko konstrukcja będzie sztywna i wytrzymała.  Ps. U nas pojedyncze miejsce parkingowe  ma długość od 8 do 10,5cm i wysokości od 3,5 do 4cm.

Gdy już macie wklejone wszystkie miejsca parkingowe czas na prace wykończeniowe. Przytnijcie biały papier w paseczki i przy pomocy wikolu wyklejajcie nimi kolejno krawędzie sklejonej tektury. Dzięki temu stworzycie jednolite ścianki ukrywając tym samy ewentualne nierówności powstałe podczas przycinania lub sklejania.

Widzicie różnicę? I nie przejmujcie się pozostałymi dziurkami. Wypełni je farba :)

Tak wygląda w pełni sklejony i wyklejony domek- garaż.

Teraz czas na malowanie naszej konstrukcji. Pędzlem. Polecam farbę akrylową dostępną w sklepach budowlanych. Nasza posiada atest potwierdzający bezpieczeństwo dzieci (na wypadek jedzenia? ;) ) Farba zakryje wszystkie ślady ołówka oraz ewentualne inne ślady Waszej ciężkiej pracy. Nie zapomnijcie o dziurkach- niech farba je wypełni :)

Jeśli nie chcecie widzieć smug, po zakończeniu pierwszego malowania zróbcie sobie kawkę. Gdy ją spokojnie wypijecie, możecie przemalować całość raz jeszcze. Farba akrylowa schnie niesamowicie szybko.

Nasz garaż otrzymał jeszcze dwuspadowy daszek. Po części, żeby ładniej wyglądał, ale po części także dlatego, żeby długie auta stawiane na samej górze nie spadały "przypadkiem" ;) Daszek przykleić można klejem na gorąco przy pomocy dodatkowych pasków papieru lub tektury.

Żeby było bardziej fikuśnie rogi dachu zaokrągliłam.

Postanowiłam, że domki będą wisiały na haczykach. Stąd na tylnej ściance pojawiły się przyklejone na gorąco dwa mocowania. Stanowczo nie polecam jednego- zawsze może się zdarzyć, że jedynie połowa parkingu będzie wypełniona i co wtedy? :)

Żeby przypadkiem i w ferworze zabawy parkingi nie spadły ze ściany mocowania okleiłam dodatkowo kawałkami tektury.

Oto efekt końcowy.

A tutaj odbiór budowlany. Inspektor sprawdza, czy konstrukcja jest trwała i bezpieczna :)

Jakie są plusy takich garaży- domków:
- minimalny koszt, większość materiałów macie w domu
- mała szkoda, jeśli w czasie zabawy się zniszczą
- można je wykonać z dziećmi
- można w nieskończoność dokładać kolejne

Jakie minusy:
- ich wykonanie zajmuje kilka chwil
- nie są tak efektowne jak te wykonane z drewna czy mdf (uwaga! wiem, kto cudne parkingi z mdf wycina!)

To koniec kursu. Mam nadzieję, że się Wam spodobał i na jego podstawie spokojnie wykonacie parkingi/ garaże na autka Waszych pociech.