piątek, 16 grudnia 2016

wysyp wilków?

To miały być wilczki. Zmiana tkaniny spowodowała, że wilcze, to może uszy pozostały ;) To było póki co moje największe zamówienie. Gwiazdor je złożył. Sztuk 50 do przygotowania. Dziś kończyłam. Dzień później, niż zakładałam, ale się udało. W projekcie nie było o tym mowy,a le moja wersja tej przytulanki zyskała kieszeń da skarby. Póki co znalazły się w niej cukierki. Dzwoneczki to wartość dodana. Dzieci je lubią chyba niezależnie od wieku :)


A tu już wrzucone w torby. Wiecie jak to jest dostarczać upominki w obecności dzieci ;) Torby zakupowe nie wzbudziły ciekawości. Tylko ruszać nimi nie mogłam, bo wszystkie dzwoneczki natychmiast się odzywały.



2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale czy faktycznie okaże się w poniedziałek, gdy pierwsza partia trafi do klienta docelowego ;)

      Usuń

Witaj! Miło mi, że chcesz tu zostawić kilka słów. Dziękuję :)