piątek, 2 grudnia 2016

hot wheels/ resorak

Macie w domu resoraki? Hotwheelsy? My mamy. Dzieci je lubią, bo kolorowe i zbierać można. Rodzice lubią, bo stosunkowo niedużo kosztują i metalowe są. U nas były wszędzie. Przyszedł moment, że powiedziałam basta! Zapadła decyzja. Autka muszą mieć garaż a właściwie domek. I to taki, który 1. będzie tani, 2. zawiśnie na ścianie, bo miejsca na kolejne pudła i pojemniki brak ;) I tym to sposobem mogę się z Wami podzielić kursem na garaż dla hot wheels'ów. Proszę bardzo DIY start!

Potrzebne:
- wieczko od kartonu np. po butach- to będzie główna bryła naszego domu, musi mieć min. 4cm głębokości (szerokość autek).
- paski tektury- na szkielet wewnętrzny
- farba akrylowa- będziemy nią malować całą konstrukcję po zakończeniu klejenia
- czerwona tektura falista na dach
- biały papier 
- 2 mocowania do zawieszania obrazków
- klej na gorąco
- klej do papieru, może być wikol
- nożyczki/ nożyk
- linijka
- ołówek 

Czas na wykonanie: ok. 2 godzin

Tyle aut udało się znaleźć. Oczywiście to nie były wszystkie. Cały czas znajdują się kolejne ;)

Dzielimy wnętrze wieczka na odcinki równe długości (D) i wysokości (W) autek. Tekturę przycinamy na paski równe D+W+D+W i zaginamy. Jeśli np. chcecie mieć parkingi o długości 8cm i wysokości 4cm tekturę przycinacie na paski o długości 24cm i szerokości 4cm (tyle cm ile głębokości ma Wasze pudełko). Zagnijcie wszystkie "ścianki" tektury czyli pojedynczego miejsca parkingowego i kolejno klejem na gorąco wklejajcie je do wnętrza wieczka. Nie przejmujcie się, że na początku wszystko wygląda niestabilnie. Gdy wypełnicie całe pudełko konstrukcja będzie sztywna i wytrzymała.  Ps. U nas pojedyncze miejsce parkingowe  ma długość od 8 do 10,5cm i wysokości od 3,5 do 4cm.

Gdy już macie wklejone wszystkie miejsca parkingowe czas na prace wykończeniowe. Przytnijcie biały papier w paseczki i przy pomocy wikolu wyklejajcie nimi kolejno krawędzie sklejonej tektury. Dzięki temu stworzycie jednolite ścianki ukrywając tym samy ewentualne nierówności powstałe podczas przycinania lub sklejania.

Widzicie różnicę? I nie przejmujcie się pozostałymi dziurkami. Wypełni je farba :)

Tak wygląda w pełni sklejony i wyklejony domek- garaż.

Teraz czas na malowanie naszej konstrukcji. Pędzlem. Polecam farbę akrylową dostępną w sklepach budowlanych. Nasza posiada atest potwierdzający bezpieczeństwo dzieci (na wypadek jedzenia? ;) ) Farba zakryje wszystkie ślady ołówka oraz ewentualne inne ślady Waszej ciężkiej pracy. Nie zapomnijcie o dziurkach- niech farba je wypełni :)

Jeśli nie chcecie widzieć smug, po zakończeniu pierwszego malowania zróbcie sobie kawkę. Gdy ją spokojnie wypijecie, możecie przemalować całość raz jeszcze. Farba akrylowa schnie niesamowicie szybko.

Nasz garaż otrzymał jeszcze dwuspadowy daszek. Po części, żeby ładniej wyglądał, ale po części także dlatego, żeby długie auta stawiane na samej górze nie spadały "przypadkiem" ;) Daszek przykleić można klejem na gorąco przy pomocy dodatkowych pasków papieru lub tektury.

Żeby było bardziej fikuśnie rogi dachu zaokrągliłam.

Postanowiłam, że domki będą wisiały na haczykach. Stąd na tylnej ściance pojawiły się przyklejone na gorąco dwa mocowania. Stanowczo nie polecam jednego- zawsze może się zdarzyć, że jedynie połowa parkingu będzie wypełniona i co wtedy? :)

Żeby przypadkiem i w ferworze zabawy parkingi nie spadły ze ściany mocowania okleiłam dodatkowo kawałkami tektury.

Oto efekt końcowy.

A tutaj odbiór budowlany. Inspektor sprawdza, czy konstrukcja jest trwała i bezpieczna :)

Jakie są plusy takich garaży- domków:
- minimalny koszt, większość materiałów macie w domu
- mała szkoda, jeśli w czasie zabawy się zniszczą
- można je wykonać z dziećmi
- można w nieskończoność dokładać kolejne

Jakie minusy:
- ich wykonanie zajmuje kilka chwil
- nie są tak efektowne jak te wykonane z drewna czy mdf (uwaga! wiem, kto cudne parkingi z mdf wycina!)

To koniec kursu. Mam nadzieję, że się Wam spodobał i na jego podstawie spokojnie wykonacie parkingi/ garaże na autka Waszych pociech.

niedziela, 27 listopada 2016

jarmark świąteczny

Oj, będzie się działo. Udział potwierdzony. Chcielibyście coś u mnie kupić, ale się boicie? Zapraszam na jarmark. Będzie można obejrzeć, podotykać, wypytać o wszystko i poznać się wzajemnie. Ja już produkuję, Kowal handlował będzie. Zapraszamy serdecznie :) Szczegóły TU znajdziecie :) Uwielbiamy nasz Urząd Miejski :)


czwartek, 24 listopada 2016

święta z Ikea

Zrobiłam napad na Ikea. Tkaniny kupione, poduszki uszyte. 4 świąteczne i 2 chyba nie. Choć oczywiście wolność w narodzie jest, więc i te dwie jako świąteczne potraktować można ;) Wszystkie domu szukają! Wielkość standardowa 45x55cm. Miłego dnia! #ikea #bożenarodzenie #poduszki #pillows











środa, 23 listopada 2016

choinki

Witajcie, maszyna do szycia miło furkocze, drewno dosycha, ale "coś" mogę Wam już pokazać. Jak zawsze proste w formie. Proszę. Oto dwie choinki 73cm wysokości! Kolejne niebawem. I sporo ich będzie :) Oczywiście zapraszam do zaglądania na moją DaWandę!
#dawanda #choinka #bożenarodzenie #święta #ozdobyświąteczne #christmas #christmastree











wtorek, 22 listopada 2016

anioł

Jeśli już myślicie o świętach, to myślicie też o aniołach. Ja mam takiego. Anioł i świeczniki są z drewna brzozowego. Całe 27cm wzrostu :) Boże Narodzenie tuż tuż!





poniedziałek, 21 listopada 2016

kocie zakładki

Witajcie. Znów koty w natarciu. O przepraszam! Jeden wilk się znalazł. Tak to wyglądają najnowsze zakładki do książek. Zmobilizowałam się też i na DaWandzie możecie zobaczyć wszystkie moje przedmioty. Miłego tygodnia Wam życzę!









czwartek, 17 listopada 2016

świece na święta

Nie ma się co oszukiwać. Święta zbliżają się. Z każdej wystawy sklepowej powoli wyłaniają się mikołaje, czerwienie i gwiazdki. Dziś poddaję się klimatowi. Proszę bardzo. Świece świąteczne. Każda inna. W sam raz na ciemne grudniowe wieczory :) Mają 20cm wysokości i aż 8cm średnicy. Będą się dłuuugo palić :)




środa, 16 listopada 2016

powrót sów

Miało być po weekendzie, ale że choroba nie wybiera, to pokażę dopiero dziś. Dla dorosłych i małolatów też. Dwie poduchy w sowy. Zapinane na zamek chowany pod plisą. A dookoła obszycie. Taka to odmiana :) Wielkość bez zmian, ok. 45x55cm, więc całkiem spore! Mam już też gotowe dwie poduchy w deseniach bardziej wyrazistych, ale o nich następnym razem. Pozdrawiam serdecznie!

PODUCHA NR 1:




I PODUCHA NR 2:




czwartek, 10 listopada 2016

dla dzieci

Po kilku ciekawych wypalaniach ostatnie dni poświęciłam maszynie. Tej do szycia rzecz jasna. Choć faktycznie w moim przypadku to nie jest takie oczywiste... ;) Na pierwszy rzut poszły poduszki dla dzieci. Psy, koty, świnki, pociągi. Kto powiedział, że musi być na szaro- biało? Dzieci lubią kolory, więc poduszki dla nich kolorowe być mogą :)  Wszystkie nowego domu szukają. Chętnie zostaną przygarnięte, przytulone i oczywiście wyduszone do granic możliwości przez dziecięce rączki i ramiona :) Wszystkie zapinane na zamek chowany pod plisą, wszystkie w rozmiarze 45x55cm (+- 1cm), wszystkie z wypełnieniem. A po weekendzie poduszki dla dorosłych :)